You are currently viewing Prezent w postaci najlepszych kolców biegowych

Prezent w postaci najlepszych kolców biegowych

  • Post author:
  • Post category:Sport

W młodzieńczych latach nigdy nie lubiłam zajęć z wychowania fizycznego w szkole. Aktywność fizyczna kojarzyła mi się z czymś mało przyjemnym. Rodzice namawiali mnie na różne formy aktywnego spędzania czasu wolnego, ale zawsze byłam zdecydowanie przeciwna. Dopiero na studiach poznałam koleżankę, która zaraziła mnie miłością do biegania. Studiowałyśmy nad morzem, a nasza kwatera znajdowała się w pobliżu deptaku prowadzącego na plażę. Ta aura plus miłe towarzystwo zaszczepiło we mnie chęć rywalizacji i uczestnictwa w różnych imprezach sportowych.

Kolce biegowe najlepsze na rynku

najlepsze kolce biegowePoczątkowo jeździłam z koleżanką na zawody tylko jako obserwatorka. A z każdym kolejnym razem chęć sprawdzenia się była większa. Pewnego razu przyjaciółka zaproponowała, abym pobiegła z nią w półmaratonie i był to przełomowy moment, bo pierwszy raz spróbowałam swoich sił na poważnie. Bieg udało mi się ukończyć, a ja poczułam jeszcze większą wiarę w siebie. Mimo tego, że dawałam radę na długie dystanse, to zapisałam się jeszcze do grupy lekkoatletycznej u nas na studiach, gdzie biegało się na krótsze dystanse. Wtedy właśnie dostałam moje najlepsze kolce biegowe. Nie sądziłam, że kiedykolwiek ucieszę się ze sportowego obuwia. Kiedyś myśl o wuefie w szkole powodowała u mnie mdłości ze stresu, a teraz wszystko odwróciło się o sto osiemdziesiąt stopni. Czułam się nareszcie szczęśliwa. Bieg powodował u mnie napływ adrenaliny, a endorfiny sprawiały, że nie pamiętam, kiedy miałam gorszy dzień. Buty, które dostałam, były ze znanego markowego sklepu sportowego. Z dumą ubrałam je na pierwsze zawody na prawdziwym stadionie lekkoatletycznym. Jestem przykładem, że nie trzeba być dzieckiem, żeby móc spełniać swoje marzenia. Ja swoją przygodę ze sportem rozpoczęłam jako dorosła już kobieta, a mój trener powtarza, że nie odstaję od moich przeciwników, którzy trenują od długich lat.

Wiadomo, że nie mam jakichś bardzo wygórowanych oczekiwań, śmieję się zawsze, że wiem iż na olimpiadę nie pojadę, ale jestem pewna, że robię coś co kocham. Traktuje to jak moje hobby, jak ucieczka od problemów życia codziennego. A kolce, które dostałam w prezencie od przyjaciółki są moim talizmanem, który noszę zawsze na treningi i zawody i wierzę, że przynosi mi dużo szczęścia.